Ten o rozumie komara

Ten o rozumie komara


 Usiadłem na fotelu i przymknąłem oczy. Chciałem się trochę wyłączyć i pobyć z moim Bogiem. Gdy próbowałem nawiązać kontakt, nagle zauważyłem, że ja tak naprawdę nic nie wiem o Bogu. Ogarnął mnie wtedy lęk przed Jego wielkością. Bóg pojawił się w mojej świadomości jako kompletnie niezrozumiały. 

Nawet prawda, że On jest Stworzycielem, czyli że świat został stworzony z niczego wziętego z samego Boga i z niczego poza Nim jest dla nas niezrozumiała. Jest tajemnicą dla naszego rozumu.

Jest wszechmocny, wszędzie obecny, miłosierny… Te przymioty niewiele nam mówią, bo Bóg jest nieskończenie wszechmocny, nieskończenie miłosierny… Tak naprawdę nie wiemy, co to znaczy nieskończoność. 

Nie mówimy o Synu Bożym wcielonym, ale o nieskończonym i doskonałym Trój-osobowym Duchu. Wszystko, co możemy poznać zmysłami, to nie jest Bogiem. Co możemy sobie wyobrazić, lub przedstawić w fantazji, to nie jest Bogiem. Co możemy zrozumieć, to nie jest Bogiem. Jedynie wola może pragnąć Boga i kochać Go. 

Siedziałem nadal w fotelu zmiażdżony niedostępnością Boga dla naszego poznania, choć nie dla miłości. Przypomniałem sobie wtedy zapewne złośliwe słowo złego ducha o człowieku wypowiedziane podczas egzorcyzmu „ten o rozumie komara”. Tak się właśnie czułem, choć wiem, że my możemy kochać a zły już nie. 

Za jakiś czas uświadomiłem sobie, że nie tylko Bóg jest dla mnie niepoznawalny, ale też stworzony świat jest tajemnicą. Przypomniałem sobie zdanie Immanuela Kanta, że czas i przestrzeń są tylko kategoriami naszego umysłu, czyli my wszystko poznajemy w tej siatce czasu i przestrzeni narzuconej przez nasz umysł. 

Nikt nie może odpowiedzieć z pewnością, czy Kant miał rację, bo musielibyśmy wyjść poza siebie, aby stwierdzić jaka jest prawda. 

Podobnie zdanie Georga Berkeleya, że świat to wpływ Boga na nas. Świat obiektywnie nie istnieje, ale Bóg sprawia, że go doświadczamy. Świat zewnętrzny to są warunki zbawienia dla nas.

Z znowu nikt nie może odpowiedzieć z pewnością, czy George Berkeley miał rację, bo musielibyśmy wyjść poza siebie, aby stwierdzić jaka jest prawda. 

Pan Bóg dał nam tę kotarę w postaci wszechświata, za którą nie możemy wejrzeć, aby przekonać się czy świat istnieje j jak on istnieje. Jest to dla nas tajemnicą.  

Przypomniałem sobie słowa Hioba  „Jam mały, cóż Ci odpowiem? - Rękę przyłożę do ust. Raz przemówiłem, nie więcej, drugi raz niczego nie dodam”  (Hi 40, 4-5). 

Ostatecznie w mojej modlitwie znalazłem się między niewiedzą o Bogu i niewiedzą o stworzonym świecie. Uświadomiłem sobie z wielką mocą, że pewne są tylko prawdy wiary.